Instagram Galeria

Aktualności

26.08.2014
4 dni intensywnych treningów

W dniach 21-24 sierpnia nasi Juniorzy gościli w Puławach. Właśnie tam miał miejsce pierwszy w historii Klubu CAMP. Cztery dni intensywnych treningów mają przyczynić się do sukcesów Juniorów w nadchodzącym starcie rozgrywek PLFA J.

Od czwartku Juniorzy trenowali pod okiem trenerów, doświadczonych zawodników Tytanów. Treningi były zróżnicowane, ale każdy był intensywny. Każdy trener wykorzystywał czas ćwiczeń do maksimum. Jedyne przerwy na jakie mogli liczyć młodzi Tytani to przerwa na wodę. Nie byli jednak tym zdziwieni, bo pojechali do Puław zbierać doświadczenie.

W sobotę ćwiczenia wzbogacił swoją wiedzą jeden z pierwszych członków naszego Klubu, Krzysztof Stojak, który dla Tytanów zawsze zdobywał punkty, a wraz z rozpoczęciem studiów swoją futbolową karierę rozwijał w Warsaw Eagles. Krzysiek wsparł Tytanów i był obecny podczas szkolenia cały dzień. Jak pierwszy z Tytanów ocenia naszych Juniorów? "Juniorzy Tytanów włożyli bardzo dużo wysiłku i zaangażowania w swój camp co było widać na treningach. Przed nimi jeszcze wiele pracy ale każdy musi gdzieś zacząć. Życzę im wytrwałości w treningach i jak najdłuższej kariery footballowej!".

Relacje z poszczególnych dni obozu treningowego znajdziecie tutaj:

CAMP, dzień 1.

CAMP, dzień 2.

CAMP, dzień 3.

CAMP, dzień 4.

Ćwiczenia zaplanowane od czwartku do soboty miały przygotować naszych zawodników do spotkania z młodzikami Warsaw Eagles. W niedzielę w pobliskim Janowcu odbył się mecz sparingowy. Pierwszy mecz naszych Juniorów, a kolejny dla Warszawiaków.  Drużynę poprowadzili Kacper Skrzyniarz, Michał Kula, Mateusz Lis i Daniel Krukowski. To właśnie oni zostali Kapitanami na mecz sparingowy.

Mecz choć w celach ćwiczebnych przysporzył wielu emocji. Pierwsza połowa bez punktów. Następne dwie kwarty (wydłużone do 12 min na kwartę) zmieniły zapis tabeli wyników. 2 przyłożenia Tytanów (oraz jedno nieuznane) oraz 5 przyłożeń przeciwników. Wszyscy walczyli do końca, bez względu na pogodę i ból jakiego doznali w pierwszym starciu z rywalem. Pełna relacja meczu tutaj.

Juniorzy i Trenerzy z boiska schodzili z podniesioną głową. Marcin Bogusz, trenujący zawodników po meczu mówi: "Chłopaki ciężko przepracowali cały camp, widać było ogromną determinację i wolę walki na boisku. Mimo niekorzystnego wyniku wracają do domu z podniesionym czołem, bo dali z siebie wszystko, jako członek sztabu trenerskiego cieszy mnie postawa chłopaków na boisku, wiemy że są elementy nad którymi musimy popracować by na pierwszy turniej w Będzinie być przygotowanym na sto procent".

Emocje w drużynie unosiły się jeszcze długo po zakończeniu spotkania.

Piotr Tarasiński o meczu mówi: "Wrażenia? Bardzo pozytywne, było dużo emocji i adrenaliny, ale też i trochę stresu, no bo w końcu to był nasz pierwszy prawdziwy mecz z bardzo dobrym przeciwnikiem. Pomimo przegranej pokazaliśmy na co nas stać, jak wiele potrafimy i że walczymy do końca. Myślę, że każdy jest zadowolony z tego, że rozegraliśmy nasz pierwszy mecz i każdy wyniesie z tego jakieś doświadczenie. Teraz pozostało tylko 2 tygodnie, aby doszlifować to co nam nie wychodziło i będziemy świetnie przygotowani na rozpoczęcie sezon."

Mateusz Lis, kapitan defensywy dodaje: "Nasz pierwszy mecz był w 100% udany, pomimo że punktowo przegraliśmy. Dla nas i dla większości trenerów wygraliśmy naszą grą. Bycie kapitanem tej ekipy jest wielką dumą."

Michał Kula, kapitan ofensywy, rozgrywający Tytanów cieszy się z starcia z tak mocną drużyną: "Naszymi przeciwnikami była jedna z najlepszych drużyn w Polsce, a mimo to zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Graliśmy można powiedzieć jak równy z równym. WE są o wiele bardziej doświadczoną drużyną, co wykorzystali i myślę że właśnie to dało im zwycięstwo. Jedyne na co można narzekać to pogoda, która sprawiała problemy głównie naszej drużynie. Myślę, że ten mecz wiele nas nauczył i z niecierpliwością czekamy na następne."

Kapitan całego zespołu, Kacper Skrzyniarz - dodaje: "Pierwsze wrażenie - strach, po pierwszej kwarcie strach przemienił się w adrenalinę. Niestety przegraliśmy. To był nasz pierwszy mecz, który nauczył nas wiele, na turnieju w Będzinie będziemy silniejsi. Mimo przegranej to na taki rezultat było warto czekać - graliśmy z wicemistrzem polski i ja jestem zadowolony, że druzyna zagrała tak dobrze, a ja miałem zaszczyt być na meczu kapitanem drużyny".

 Za dwa tygodnie Juniorzy zagrają pierwszy mecz ligowy. Na wyjeździe - 6 września w Będzinie.

autor: Admin