Instagram Galeria

Aktualności

07.09.2014
Debiut w PLFA J

Weekend 6-7 września to czas Juniorów. Wystartowały Turnieje w Sosnowcu (Będzin), Wrocławiu i Gorzowie Wielkopolskim. Nasi Juniorzy z trenerami ruszyli do Będzina już 5 września. Tam spędziliśmy noc, przygotowywaliśmy się do sobotnich spotkań.

Dwa mecze pod rząd to wyzwanie. W pełnym słońcu za kapitanami: Kacprem Skrzyniarzem Michałem Kulą, Bartkiem Graczykiem i Mateuszem Bartysiem juniorzy wbiegli na boisko. Stanęli naprzeciw drużyny z Krakowa. Grali pewnie, a na twarzach trenerów widać było dumę. Pierwsze punkty zdobył kapitan formacji specjalnych Mateusz Bartyś. Kings szybko doprowadzili do remisu. Jeszcze w pierwszej połowie prowadziliśmy za sprawą Bartka Graczyka. Mecz zakończył się wynikiem 24:12 dla Krakowa.

- Mecz z Kraków Kings był naprawdę ciężki. Gra w pełnym słońcu dała każdemu w kość. Mimo to każdy z drużyny dawał z siebie 120%. – komentuje Cezary Kukawski, LB drużyny.

Wojciech Mazuek, liniowy ofensywy dodaje - W pierwszym meczu  grało mi się bardzo dobrze. Rywal wydają się lepsi technicznie, a ich linia defensywna była naprawdę dobrze zorganizowana. Mamy 3 tygodnie do kolejnego starcia z nimi.

Po 22 minutach odpoczynku Tytanom przyszło wrócić na murawę. Nowy mecz, nowe rozdanie, nowi rywale. Ekipa Steelers pełna sił choć w mniej licznym składzie zdobyła pierwsze punkty. W odpowiedzi ruszył Mateusz Bartyś z przyłożeniem i za nim Michał Kula z podwyższeniem. Wyszliśmy na prowadzenie, dzięki pracy zespołowej naszych Juniorów. Kolejne akcje zaowocowały w wynik 20:35 dla nas.

O grze ze Steelers opowiada Bartek Graczyk - Gralo się super. Dużo adrenaliny. Robiłem swoje, to co trenerzy mi mówili. Koledzy z drużyny grali po raz pierwszy w lidze -  pokazali, że chcą grać i maja zajawkę na ten sport taką samą jak ja!

Szymon Karpaczewski dodaje - Przyznam, że przeciwnik nie był łatwy do pokonania. Mieliśmy bardzo dobrą linie defensywy jak i ofensywy, myślę ze każdy z drużyny zrobił to co powinien na 150%. Mieliśmy wspaniałe wsparcie od trenerów i kolegów z drużyny. Na wygraną zapracowaliśmy ciężka pracą na treningach i opłaciło się.

Emil Gałecki, który w sierpniu przyjechał z Koszalina do Lublina tylko po to by rać w futbol o turnieju mówi:

Tuż przed pierwszym meczem z Kraków Kings byłem bardzo zestresowany Ale gdy już wszedłem na boisko cały stres minął. Podczas meczu zauważyłem u siebie kilka błędów które na najbliższych treningach postaram się poprawić. Ze Steelers grało mi się lepiej ponieważ był to drugi mecz i dopiero zdążyłem się rozkręcić. W tych 2 meczach zdobyliśmy ogromne doświadczenie.

Relacja podana z doniesień "na zywo" tutaj (klik).

To kolejny etap rozwoju klubu. - komentuje manager Dorota Guzal - Cały rok przygotowywań do debiutu poszedł nam lepiej niż mysleliśmy. Mamy zgrany zespół juniorski, który pod okiem trenerów zrobił ogromne postępy. Zmianę widze także, że naszych seniorach - trenerach, są mocniej zaangażowani, bardziej odpowiedzialni, a podczas turnieju pokazali klasę. Koordynowali grę, radzili, motywowali, o czym można zapomnieć w duchu rywalizacji. Pamiętali o celu jaki postawiliśmy sobie podejmująć decyzję o utworzeniu Juniorów. Wyniki z soboty ogromnie cieszą, trudno było stać na linii bocznej bez emocji. Nie mogę się doczekać turnieju w Lublinie, dobrej gry ze strony Tytanów i dopingu ze strony Lublinian, którzy dotychczas nas nie zawiedli.

Na turniej zapraszamy już 27 września.

Pierwsze doniesienia z mediów: LUBSPORT o turnieju.

autor: Admin