Instagram Galeria

Aktualności

24.05.2017
Wywiad: Łukasz Kołodziejczyk

  Łukasz Kołodziejczyk jest koordynatorem ofensywy drużyny juniorskiej Tytani Lublin oraz trenerem linii ofensywnej w drużynie Warsaw Sharks, która jak dotąd jest niepokonana w PLFA 1. Posiada bardzo bogate doświadczenie w futbolu amerykańskim, reprezentował barwy klubów takich jak; Tytani Lublin i Warsaw Spartans.


  W każdym sporcie bardzo ważne są drużyny juniorskie, ponieważ stanowią zaplecze dla głównej drużyny. Czy głównym celem Juniorów jest przygotowanie młodych zawodników do gry w drużynie seniorskiej? Jak prezentują się juniorzy, którzy już grają w pierwszej drużynie?


  Uważam, że każda drużyna w Polsce, myśląca o perspektywicznej budowie klubu powinna prowadzić sekcję juniorską. Idealnym uzupełnieniem rekrutacji seniorskich jest wprowadzenie do "dorosłego" zespołu młodych zawodników. Myślę, że jednym z głównych celów Juniorów jest właśnie przygotowanie ich do gry w seniorach. Klub ma możliwość nauczyć młodzież sportu od podstaw, pilnować by nie wypracowywali złych nawyków i przygotować ich do systemu gry stosowanego w seniorach. Z reguły nie wszyscy juniorzy przechodzą "wyżej", ale to wynika z wielu, przeróżnych względów.

  Poza celem, o którym wspomniałem są jeszcze inne, takie jak: wychowanie młodzieży. Jak wiadomo, sport uczy wielu umiejętności, które potem pomagają juniorom w dorosłym życiu. Widziałem wiele przypadków, gdzie do juniorów przychodzili młodzi, bardzo niepewni siebie chłopcy, a po dwóch latach wychodzili mężczyźni, znający swoją wartość, potrafiący pokonywać słabości.

  Jak wyglądają rozgrywki PLFA- J8? Czy ważniejsze są umiejętności i "talent do tego sportu", czy raczej determinacja i chęć wygrania ligi, która jest główną ligą juniorską (8 osobową) w Polsce, więc wygranie mistrzostwa Polski?

  Bez pragnienia zwycięstwa nie osiągnie się sukcesu w żadnym sporcie, na żadnym poziomie. W juniorach potrzebne jest wszystko: chęć gry, przyjemność gry, umiejętności, przygotowanie fizyczne i taktyczne. Myślę jednak, że najważniejsza jest przyjemność z grania, z "bycia" w drużynie - umiejętności i taktyka przyjdą same jako bonus z zaangażowania w treningi. Bez miłości do tego sportu nie obejdzie się.

  Warsaw Eagles to drużyna znana przez Ciebie, ale Green Ducks Radom to zagadka tych rozgrywek, rozegrali swój pierwszy turniej. Czym Cię zaskoczyli? Czego się nie spodziewałeś po tej drużynie w ich pierwszym meczu?

  Spodziewałem się, że mecz z Green Ducks będzie ciężki, a to że są beniaminkiem ligi o niczym nie świadczy. Green Ducks to dobrze zarządzony klub, z udaną historią występów seniorskich w ostatnim sezonie. Przystępowaliśmy do meczu z Kaczorami po uprzednim spotkaniu z Warsaw Eagles, które nieco zdziesiątkowało nasz, i tak ubogi, roster. Niezwykle ciężko jest grać dwa mecze pod rząd, w końcu Green Ducks też tego doświadczyli i również polegli z Orłami. Jeśli chodzi o juniorów GDR, to bardzo pozytywnie oceniam ich zapał do gry.

  Już wiemy co sądzisz o naszych przeciwnikach, a jak podsumujesz pierwszy turniej w Radomiu? Jak pokazali się Tytani? Czy jakiś zawodnik zasługuje na wyróżnienie?

  Przegrywamy i wygrywamy razem. Nie lubię publicznie wyróżniać i krytykować moich zawodników, każdy walczy za każdego. Nie wiem jak wypadliśmy dla osób, które turniej oglądały, ale jako kadra trenerska jesteśmy dumni z naszych juniorów i zawodników Sharks, że grali do końca i walczyli w każdej akcji. Wiemy co jest do poprawy i pracujemy nad tym.

  Jaki profil zawodnika jest najchętniej poszukiwany w futbolu amerykańskim? Czy można jeszcze dołączyć do drużyny juniorskiej?

   Poszukiwany jest każdy profil zawodnika. Futbol to sport na tyle uniwersalny, że każdy może znaleźć dla siebie miejsce. Promując futbol w Polsce często mówi się, że potrzebujemy "grubych i chudych, szybkich i tych wolniejszych" - i to w pełni prawda. Każda osoba, która się zaangażuje będzie się rozwijać i stawać coraz lepszym zawodnikiem. Do juniorów można dołączyć w każdym momencie, gorąco zapraszamy.

  Jakie cele na kolejny turniej i mamy nadzieję na resztę rozgrywek?


  Nie podchodzi się do meczów bez chęci zwycięstwa, to oczywiste. W tym momencie mamy najsłabszy bilans z drużyn naszej grupy, ale zamierzamy walczyć i gwarantuję, że każdy z moich zawodników zostawi serce na boisku.


Na koniec, czy chciałbyś w jakiś sposób zachęcić kibiców do oglądania właśnie rozgrywek juniorskich, czy są one pod jakimś względem bardziej emocjonujące niż rozgrywki seniorskie?


  Z pewnością są emocjonujące. U juniorów czuć niesamowity zapał do gry, zauważyłem to w każdej drużynie juniorskiej jaką widziałem. Nieważne jaki jest wynik, jak szeroka ławka, wszyscy grają na sto procent i to się może podobać. W meczach seniorskich czasami widać rezygnację jednej strony, widowisko staje się smutne - czegoś takiego nie ma w juniorach.

Dzięki wielkie za wywiad Łukaszowi, mam nadzieję i trzymam kciuki, że po kolejnym turnieju w Radomiu będziemy mogli się cieszyć ze zwycięstwa i awansu do następnego etapu rozgrywek. Następny artykuł będzie podsumowaniem rozgrywek, które odbędą się 4 czerwca w Radomiu.
autor: Kuba Rzepecki